Astrid S – Party’s Over (2017)

Ma dokładnie tyle samo lat co ja, a różni nas wiele rzeczy – jedna niezwykle ważna. Pomijając płeć i kraj pochodzenia, to w jednej kwestii dzieli nas ogromna przepaść. Ona w przeciwieństwie do mnie jest nieziemsko uzdolniona, potrafi śpiewać i tworzyć dobre teksty. Mówię o Astrid S, która w swojej dyskografii zapisała dwie epki, z czego najnowsza – Party’s Over, została wydana niespełna tydzień temu.

Odkąd pamiętam zawsze podziwiałem młodych artystów, którzy już na początku przygody z muzyką wyróżniali się ogromną świadomością muzyczną. Mam takie specjalne grono wokalistów, którzy pomimo młodego wieku przejawiają dorosłość artystyczną – należą do niego m.in.: Troye Sivan, duet Broods i Betty Who. Bez wahania dołączam do nich wybitną Astrid S.

W 2013 r. kiedy wydała debiutancki singiel – 2 AM, pokazała światu, że jej kariera będzie podążać w kierunku mniej komercyjnego elektropopu. Debiutancka, imienna epka tylko utrzymała nas w tym przekonaniu. Minął rok i Astrid S oddała w ręce fanów drugi minialbum – Party’s Over, który promowany jest jak na razie przez jeden singiel – Breathe. Na kompozycję składają się typowe i spokojne dla elektropopu zwrotki oraz o wiele ciekawszy refren, w którym usłyszymy ładnie modulowany wokal – równie dobrze łączący się z żywszą warstwą muzyczną. To bardzo bezpieczna piosenka.

Mniej bezpieczny i tym samym bardziej odważny jest drugi oficjalnym singiel – Such A Boy – dynamiczny i rytmiczny. Refren ocierający się o dźwięki house, dobrze zremiksowany, jest jednym z najlepszych jakie usłyszałem w tym roku. Fenomenalna piosenka, w której z każdą chwilą dodawane są kolejne efekty dźwiękowe, dodatkowo można zauważyć wyraźne spadki tempa.

Bardzo okrojona pod kątem produkcyjnym, a zarazem bardzo intrygująca krótka kompozycja (interlude) – Sushi. Za sprawą warstwy muzycznej wprowadza nas w brzmienia poznanego nam przed premierą płyty – Bloodstream. Nie jest to odkrywcza kompozycja, ale bardzo przyjemnie się jej słucha ze względu na uroczy wokal, który wpasowuje się zarówno w bogatsze brzmieniowo partię elektropopu, jak i te uboższe.

Holding water in my hands, but it never lasts
Slipping through my fingers
Think I held on too tight, washing off the blood
You don’t feel a thing till it hurts

Na początku wspomniałem, że Astrid S pisze dobre teksty. Wspomaga się innymi songwriterami, ale w głównej mierze, to są jej słowa. Nie są to szablonowe piosenki o miłości, które są na tyle tradycyjne, że aż przewidywalne. Opisy uczuć i emocji ujęte są w sposób nietuzinkowy, czego potwierdzeniem może być powyżej zacytowany tekst z Does She Know oraz słowa z emocjonalnego Party’s Over.

Astrid S, oprócz tego, że jest niezwykle świadoma, co przejawia się na poziomie muzyki, ma także ogromny wkład w swoją twórczość. Artystka, oprócz pisania tekstów, zajmuje się również komponowaniem. Wydaje mi się, że to jest jej największy przepis na sukces. Wokalistka, z pomocą innych – bardziej doświadczonych osób, może realizować siebie za pośrednictwem muzyki. Przez co jej twórczość zyskuje na autentyczności.

Ocena końcowa: 4.5/5

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s